Wywiad z Gadowskim: Chcę się otaczać niepodległymi Polakami
Jaka jest kondycja komercyjnych mediów w Polse? Co powinno się zrobić w sprawie Smoleńska w TV, a jakich działań zabrakło? Na czym polega wolność i twórcza aktywność Blogosfery? Jaki będzie koniec tzw. „ery Michnika”? Blog tu154.eu zaprasza na wywiad z Witoldem Gadowskim, dziennikarzem o uznanych osiągnięciach w zakresie reportażu śledczego oraz osobą od lat związaną z polskimi mediami, która świetnie orientuje się w „kuchni medialnej” w Polsce. Wywiad ukazał się na łamach Salonu24.pl w Lubczasopiśmie Media-Watch.
tu154.eu: Wielu Blogerów, nie tylko z S24 uważa, że tak zwane mainstreamowe media nie zrobiły nic w sprawie wyjaśnienia Katastrofy Smoleńskiej lub zrobiły bardzo niewiele. Społeczeństwo oczekiwało od TVN, Gazety Wyborczej oraz polskich portali internetowych, że dziennikarze po prostu „rzucą się” na temat Smoleńska i nie pozwolą, aby żadna wątpliwość pozostała niewyjaśniona. Czy Pan także uważa, że większość dziennikarzy śledczych, laureatów nagród i wyróżnień, schowało głowę w piasek?
Witold Gadowski*: Zasadnicze pytanie brzmi: czy w Polsce istnieje niezależne dziennikarstwo śledcze? Ja uważam, że nie istnieje. Skończyła się twórczość przeciekowców, bowiem służby nie mają interesu w uderzaniu w prominentnych przedstawicieli władzy. Kilku niezależnych albo miało poważne problemy, jak choćby Wojtek Sumliński, albo zniechęciło się i odeszło z zawodu do bardziej intratnych zajęć. Skończył się fenomen „Superwizjera”, w którym pracowało kilku rzetelnych dziennikarzy, ale to już przeszłość. Na „placu boju” pozostali tacy ludzie jak Tomasz Sekielski i proszę pozwolić mi milczeć nad tą trumną. Read more
Smoleńsk – Bliżej prawdy
Dzięki wysiłkom tej części opinii publicznej, która jest niezależna i nie przejawia intelektualnego zniewolenia jesteśmy dzisiaj bliżej prawdy. Kontrolerzy lotów w Smoleńsku działali na zlecenie – nie tylko nie informowali pilotów o zagrożeniach, ale także mieli nakaz sprowadzenia ich do wysokości 100 metrów. Dzięki ciężkiej pracy opozycji parlamentarnej, niezależnych ekspertów i blogerów, udało się wywrzeć presję na urzędnikach państwowych, aby opublikowali rozmowy z wieży. Read more
System TAWS bez map terenu
Przy okazji raportu MAK dowiedzieliśmy się, że TAWS nie miał map terenu. Wniosek jest jednoznaczny: piloci nie mieli do dyspozycji kluczowego systemu naprowadzania, z którym teoretycznie nie da się rozbić. Brak map dla TAWS oznaczał, że samolot nie spełniał światowych standardów wyposażenia i bezpieczeństwa. Co więcej, skoro TAWS nie miał map komenda PULL-UP nie miała priorytetowego znaczenia dla pilotów – być może byli „zaprogramowani” na ignorowanie ostrzeżeń TAWS. Z resztą, na co one mogłyby się przydać? Wycie alarmu TAWS rozpoczęło się, gdy samolot był już na tyle blisko ziemi, że czujniki systemu mogły wysłać wiązkę kontrolną, jak blisko jest ziemia lub odczytać informacje z innych urządzeń pokładowych. Wcześniej samolot poruszał się w przestrzeni powietrznej zdefiniowanej za pomocą nic nie mówiących, suchych parametrów położenia geograficznego. Read more
