Skip to content

Posts from the ‘Relacje prasowe’ Category

2
cze

Więckowski: silnik Tupolewa uległ awarii i oderwał się od samolotu

Wtorek 1 czerwca br., godzina 17.15, stacja TVN 24. Od ponad godziny trwa demonstracja stenogramów z rozmów zarejestrowanych przez czarne skrzynki nieszczęsnego prezydenckiego samolotu. Prowadzący audycję redaktor dyżurny, nie mający zielonego pojęcia o stronie technicznej pilotażu, nieopatrznie zaprasza do studia i odbywa rozmowę z emerytowanym pilotem lotnictwa cywilnego kpt. Januszem Więckowskim, który na Tupolewie wylatał około 2000 godzin.

Analizując – słowo po słowie – zapisy z ostatnich minut, kpt. Więckowski, człowiek wielce doświadczony, kompetentny i potrafiący dokładnie wczuć się w sytuację jaka miała miejsce na pokładzie samolotu, stwierdza w sposób nie budzący wątpliwości, że przyczyną katastrofy była awaria jednego z silników. Zdaniem eksperta silnik ten oderwał się od samolotu jeszcze w powietrzu, na co wskazuje jego wygląd zewnętrzny po znalezieniu na miejscu katastrofy. Awaria silnika uniemożliwiła pilotom poderwanie samolotu i nabranie wysokości. Samolot nie zniżał się ku ziemi, a po prostu spadał, z czego piloci prawdopodobnie nie zdawali sobie sprawy. Dla potwierdzenia swoich wywodów pilot opisał doświadczenia własne, między innymi z lądowania Tupolewem w trudnych warunkach intensywnej burzy, na lotnisku w Paryżu. Relacja ta wprowadziła dziennikarza prowadzącego program w stan wyraźnej irytacji, a nawet osłupienia. Starał się więc jak najszybciej rozmowę zakończyć. Najwyraźniej hipoteza pana Więckowskiego zaskoczyła go i była wysoce niepożądana. Read moreRead more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
1
cze

Ujawniono stenogram z Katastrofy pod Smoleńskiem.

Ujawniono stenogramy – przeglądając dokument pobieżnie, nic szczególnie ciekawego w nim nie ma. Zresztą wcale się nie spodziewaliśmy nic innego – rozmowa sprzed kilku minut przed wypadkiem jest zaskakująco krótka i nijaka. Wiele fragmentów oznaczonych jest komentarzem ‘nierozumiałe’. Poniżej umieszczam stenogram w formie PDF.

Gorące jeszcze, świeżo wypieczone linki do stenogramu:

LINK1
LINK2

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
1
cze

W wyniku nagonki piloci odchodzą z 36 specpułku

9 pilotów 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego złożyło wypowiedzenia z pracy. Oto efekt bezczelnego szukania kozłów ofiarnych, by jak najszybciej zamknąć śledztwo w sprawie katastrofy pod Smoleńskiej. Elita polskiego lotnictwa, która od lat służyła VIPom odchodzi z wojska składając zbiorowe wypowiedzenie. Strona internetowa www.36splt.mil.pl została z niewiadomych przyczyn zablokowana.

Polski rząd z Ministrem Klichem na czele doprowadza do upadku 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, którego piloci do 10 kwietnia uczestniczyli w lotach z najważniejszymi urzędnikami państwa polskiego. Wszyscy pamiętamy, jak Bogdan Klich zapowiadał w mediach, że pułk zostanie prawdopodobnie zlikwidowany. Teraz jego dzieło jest na ukończeniu – piloci sami złożyli rezygnację z pełnionych obowiązków.

Do tragicznej sytuacji pilotów 36 specpułku znacząco przyczyniły się mainstreamowe media, gdzie prym wiodą Gazeta Wyborcza i grupa ITI. Piloci bez sądu, bez rzetelnego postępowania prokuratorskiego, wbrew logice zostali po prostu zmieszani z błotem. Akcja propagandowa wymierzona w pilotów, której celem było siłowe znalezienie winnych, urąga także wszelkim zasadom rzetelnego śledztwa dziennikarskiego. Nie dochowano wierności fundamentalnej zasadzie domniemania niewinności. Nikt nie wziął pod uwagę trudnej sytuacji psychologicznej pilotów. Wreszcie, dziennikarze z pewnością mieli świadomość, że nagonka na pilotów zniszczy ich sytuację zawodową – przynajmniej w ramach służby w 36 Pułku Lotnictwa Transportowego. Nie przejęli się tym zbytnio. Read moreRead more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
31
maj

Czy przyczyną katastrofy Tu-154 była awaria steru wysokości?

Grupa kilkudziesięciu pilotów cywilnych i wojskowych dokonała samodzielnej analizy ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154. W ich opinii, załoga nie próbowała lądować na lotnisku w Smoleńsku, a do tragedii doszło z powodu awarii steru wysokości. Takiego zdania jest reprezentujący lotników dr Tadeusz Augustynowicz, oficer Wojsk Lotniczych, koordynator lotnisk wojskowych, wieloletni pracownik LOT.

W ocenie dr. Augustynowicza poznane dotąd okoliczności katastrofy samolotu Tu-154M oraz wzbudzający kontrowersje przebieg śledztwa wskazują, że winnymi wypadku z 10 kwietnia br. nie są polscy piloci. Zawiodła rosyjska maszyna, a konkretnie jej blok sterowania. Niestety, kluczowe informacje na ten temat nie są ujawniane opinii publicznej. Grupę pilotów wzburzył fakt, że zaraz po katastrofie założono, że Tu-154M był sprawny technicznie, a winą za spowodowanie katastrofy usiłowano obarczyć pilota Arkadiusza Protasiuka, przypisując mu szkolne błędy.

Z ustaleń rosyjskiego MAK wynika, że autopilot Tu-154M wyłączony został dopiero na 5,4 s przed katastrofą, a TAWS (EGPWS) ostrzegał pilotów na 18 s przed uderzeniem w pierwsze drzewo. – Komisja zapomniała jednak o najważniejszym szczególe: prędkości samolotu. Read moreRead more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
30
maj

Załoga Tu-154 lądowała już wcześniej w tym składzie. Bez żadnych kłopotów.

Oskarżanie pilotów o spowodowanie wypadku w Smoleńsku jest od samego początku filarem usilne lansowanej teorii, że do katastrofy przyczyniły się wyłącznie błędy po polskiej stronie oraz złe warunki atmosferyczne. Piloci polskiego samolotu zostali praktycznie zmieszani z błotem, jako ludzie nieodpowiedzialni i kompletnie nie znający się na swoim fachu. W internecie można znaleźć aroganckie komentarze niektórych internautów w stylu:  „Ja bym sam lepiej wylądował”.

Tymczasem reporterzy TVN24 dowiedli, że załoga prezydenckiego samolotu potrafiła pilotować maszynę i latała w składzie, który rozbił się w Smoleńsku razem z całą załogą. Film z lądowania w Pradze, który nakręcił Przemysław Homla pokazuje, że mjr. Protasiuk i jego zespół nie miał problemów z maszyną podczas swojego przedostatniego przelotu. Read moreRead more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
28
maj

Kontrola lotniska prawdopodobnie popełniła błąd

Według ekspertów, obsługa lotniska Siewiernyj w Smoleńsku, na którym lądował prezydencki samolot, zbyt późno zareagowała na zniżanie Tu-154 – informuje „Rzeczpospolita”.

Jak pisze dziennik, chodzi o komendę „horyzont”, która nakazuje wyrównać lot samolotu. Rosyjski kontroler lotniska wydał ją kilkanaście sekund przed katastrofą. – Komenda padła za późno, wtedy, gdy kontroler stracił sygnał samolotu na wskaźniku radarowym – uważa płk Piotr Łukaszewicz, pilot, ekspert lotniczy.

Wątpliwości jest więcej. Kontrolerzy ze Smoleńska twierdzą m.in., że nie mogli zamknąć lotniska, bo aby zakazać lądowania, musieliby widzieć samolot i uznać, że załoga nie jest w stanie wylądować. Read moreRead more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
28
maj

Tusk do Klicha – zamknij Pan buzię!

Telenowela „Uciszyć Akredytowanego” wkracza w kolejny etap.  Pamiętamy, jak Edmund Klich o mało co nie został bohaterem narodowym przez to, że wytknął rażący brak profesjonalizmu zarówno polskim urzędnikom jak i rosyjskim śledczym. Powiedział wówczas, że na miejscu katastrofy „panuje bałagan i chaos”. Wszyscy myśleli, że śledztwo szybko posunie się do przodu, bo mamy tak odważnego i niezależnego eksperta na miejscu wypadku. Szybko na ten stan rzeczy zareagowali najważniejsi ludzie w państwie z Donaldem Tuskiem na czele obawiając się, że Edmund Klich nie żartuje i będzie prowadził śledztwo bez oglądania się na swoich przełożonych.

Efekt był natychmiastowy – Edmund Klich spokorniał jakby dostał zastrzyk uspokajający i od tej pory mówi dokładnie to, czego od niego oczekuje rząd.

Jednak z nadgorliwymi urzędnikami, którzy przejęli się sugestiami swoich przełożonych i postanowili zostać wzorowymi podwładnymi sprawa ma się tak, że czasem przeginają w drugą stronę – Edmund Klich postanowił się wykazać, udowodnić Tuskowi wierność aż po grób i szybko stwierdził, że wszystko jest winą pilotów. Read moreRead more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
27
maj

Rosjanie niezadowoleni z Patriotów. Oczekują wyjaśnień.

Rosja liczy na sensowne wyjaśnienia od USA i Polski w związku z rozmieszczeniem baterii Patriot w pobliżu rosyjskiej granicy – powiedział minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. W jednostce wojskowej pod Morągiem została umieszczona amerykańska bateria rakiet Patriot. Stacjonuje tam również 100 żołnierzy USA. W środę oficjalnie przywitał w Morągu Amerykanów m.in. szef MON Bogdan Klich.

Rosyjski dziennik „Kommiersant” pisze, że umieszczenie baterii rakiet Patriot w Polsce wywołało niezadowolenie Moskwy. Gazeta powołuje się na źródło w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych, które twierdzi, że takie działania nie służą umocnieniu stabilności w regionie. Read moreRead more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
27
maj

Klich i Rosjanie osądzili: wina pilotów

Edmund Klich przyznał, że Lech Kaczyński zginął z powodu błędu pilotów – wybija dzisiejsza rosyjska gazeta „Kommiersant”, relacjonując wywiad przedstawiciela Polski przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym (MAK) w Moskwie dla środowej „Rzeczpospolitej”.

- Wczoraj faktycznie podsumowano wyniki półtoramiesięcznego badania okoliczności katastrofy polskiego samolotu nr 1 na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj, w którym zginęli prezydent Lech Kaczyński i inni przywódcy Polski – informuje rosyjski dziennik, wyjaśniając, iż „kropkę nad ‘i’” postawił Edmund Klich, który „oświadczył w wywiadzie, iż do tragedii doszło z winy prezydenckich pilotów”.

- Opinia pana Klicha prawdopodobnie legnie u podstaw oficjalnych wniosków Komitetu – przekazuje „Kommiersant”, podkreślając, że Klich uczestniczył w badaniu okoliczności katastrofy od pierwszego dnia i miał dostęp do wszystkich materiałów z tym związanych. Read moreRead more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
26
maj

Czy generał Błasik pilotował Tupolewa?

Obecność gen. sił powietrznych Andrzeja Błasika nasuwa kilka hipotez. Jedną z nich jest ewentualność, że Błasik pilotował prezydenckiego Tupolewa. Jeśli tak to dlaczego, co skłoniło generała do przejęcia dowodzenia lub pomocy pilotom? Jeżeli faktycznie generał Błasik wcielił się w rolę pilota musiał mieć ku temu znaczący powód. Trudno mi uwierzyć, że mogło się to stać przez widzimisię tak doświadczonego wojskowego, który sprawował kontrolę nad siłami powietrznymi RP. Kwestię pilotowania tu-154 przez polskiego generała rozważa rosyjska gazeta „Izwiestja”.

„Śmiertelnym lądowaniem dowodził dowódca Sił Powietrznych Polski” – pisze dziennik „Izwiestija”, informując o obecności generała Andrzeja Błasika w kabinie pilotów Tu-154M 10 kwietnia. Jeden z rosyjskich ekspertów idzie dalej. Sugeruje, że to generał Błasik mógł siedzieć za sterami w momencie katastrofy.”

Wątek z generałem Błasikiem ma dwa oblicza. Pierwszy – który rozważają mainstreamowe media i już przygotowały się do frontalnego ataku – to sprawa kierownictwa. Osoba kierująca takim lotem, ba, przejmująca dowodzenie lub ingerująca w działania pilotów przejmuje razem z samolotem odpowiedzialność za losy załogi. Drugi – jeśli generał włączył się w akcję posadzenia Tupolewa na pasie startowym musiał mieć ku temu ważny powód. Read moreRead more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
WordPress SEO fine-tune by Meta SEO Pack from Poradnik Webmastera