Skip to content

Recent Articles

6
lip

13: 01
Skomentuj artykul

Niewygodne zeznania załogi Jaka-40

Kontrola lotów na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj najprawdopodobniej podawała pilotom polskiego samolotu błędne dane – zezwolenie na zejście do 50 metrów mogło narazić polski samolot na katastrofę. Jest to jedna z przesłanek hipotezy, że wypadek prezydenckiego tupolewa nie był związany ze złą pogodą i błędem polskich pilotów. Na upublicznienie fragmentu zeznań pilotów Jaka-40, prokuratura wojskowa zareagowała groźbą pociągnięcia do odpowiedzialności karnej autorów przecieku. Czy ma do tego prawo i czego obawia się polski rząd?

Należy zatem zadać pytanie: czy nielegalne ma być upublicznienie zeznań czy samo zadanie takiego pytania technikowi pokładowemu i uzyskanie od niego odpowiedzi?

W pierwszym przypadku nie mam specjalnych wątpliwości – upublicznianie materiałów z prokuratury kwalifikuje się jako poważne wykroczenie przeciwko prawu, choć osoba, która je ujawniła mogła działać pod wpływem wyższej konieczności – na przykład zapobieżenia matactwom.

W drugim przypadku chodzi o zadanie, poza postępowaniem prokuratorskim, zwykłego pytania załodze Jaka-40: jaką wysokość słyszeli na nasłuchu? Czyżby każda  informacja zdobyta legalną drogą mówiąca, że kontrolerzy lotów mogli posłać na pewną śmierć polską delegację została a priori objęta klauzulą ściśle tajne? W takim razie warto się zastanowić czy żyjemy w demokratycznym państwie prawa. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
6
lip

12: 34
Skomentuj artykul

Technik Jaka-40 potwierdza – wieża zaleciła zejść do 50m.

Remigiusz Muś, technik pokładowy Jaka 40, który wylądował 10 kwietnia w Smoleńsku, potwierdził w rozmowie z TVN24, że kontroler z wieży w Smoleńsku zalecił załodze prezydenckiego Tupolewa zejście do wysokości 50 m. Informację o zeznaniach pilota Jaka, który ujawnił treść komendy, podała „Gazeta Polska”.

Muś twierdzi, że słyszał, jak wieża podała pilotom liczbę „50” jako wysokość bezpiecznego zejścia samolotu. Pamięta też, że rosyjski Ił, który próbował lądować tuż przed Tu-154, również dostał od kontrolera komendę „50 metrów i być gotowym do odejścia” – i to podczas pierwszego i drugiego podejścia do lądowania. W przypadku polskiego Tu-154 – rosyjski kontroler wypowiedział komendę o 50 metrach, gdy drugi pilot Tu-154, Robert Grzywna, podał na wysokości 80–70 metrów komendę: „odchodzimy”.

To dowodzi, że wieża kontrolna w Smoleńsku kierowała prezydencką maszynę do zderzenia z ziemią. Kontrolerzy na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj wiedzieli, że polski samolot był na fałszywej ścieżce schodzenia – był kierowany wprost w dolinę, głęboką na 60 metrów. Widoczność w pionie w rejonie lotniska wynosiła wówczas zaledwie 30 metrów. Zejście polskiego Tu-154 do poziomu 50 metrów oznaczało nieuchronne zderzenie ze zboczem kończącej się doliny. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
5
lip

23: 24
Skomentuj artykul

Czy Lech Kaczyński ma krew na rękach?

24 godziny nie minęły od zwycięstwa Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, a już jego partyjny kumpel Janusz Palikot sprawdza, jak daleko może się posunąć w swojej bezczelności. Myślę, że nie chodzi tylko o ‘neoubecką’ taktykę politycznej rozgrywki, czego Palikota świetnie nauczono. Wydaje się, że mamy do czynienia z bezkarnością – polski rząd zawłaszcza dowody w sprawie Smoleńska i pozwala jednemu z liderów koalicji rządzącej pomawiać tragicznie zmarłego prezydenta RP.

Nie chce się na ten moment angażować w dyskusję, jaki elektorat chce pozyskać Platforma Obywatelska – sytuacja klaruje się na naszych oczach, więc każdy może wyciągnąć sobie wnioski sam. Wolę zająć się meritum. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
25
cze

21: 58
Skomentuj artykul

Rosjanie, Rosja i Putin, to trzy różne sprawy

Obecna niechęć polskiego narodu do Rosjan wynika tylko i wyłącznie z jednej kwestii – obawiamy się, że czasy represji związanych z rosyjską agresją na nasz kraj mogłyby się kiedyś powtórzyć. Toteż niektórzy mają się na baczności mówiąc, że „Ruskim wierzyć nie można”, choć oczywiście pewną rolę gra również to, że Rosjanie nie do końca zadają sobie sprawę, jak zaszkodzili naszemu krajowi.

Nie mamy wielu powodów do nienawiści wobec Rosjan

Tę ostatnią kwestię jesteśmy w stanie „rozliczyć” najprędzej – na poglądy szarego obywatela nie wpływa on sam, ale kształtujące go otoczenie polityczne. Nie mylmy pojęć – mam na myśli definicję polityki, jako zbioru idei, które łączą społeczność w jedną wspólnotę, kierującą się wspólnymi celami, w przeciwieństwie do niby-politycznych rozgrywek partyjnych.

Politykę w Rosji najpierw kształtowało samodierżawie, a następnie totalitaryzm sowiecki. Po takich przejściach – uwzględniając w dodatku specyfikę „rosyjskiego ducha indywidualnego” mającego silnie mocarstwowe zapędy – trudno jest społeczeństwu rosyjskiemu rozliczyć się ze zbrodni, jakich dopuszczali się ich przodkowie. Nie jest tajemnicą, że w katowniach stalinowskich zginął kwiat rosyjskiej inteligencji i miliony Bogu ducha winnych szarych obywateli, którzy musieli „wyrobić” statystykę sowieckich eksterminacji. Na ten temat w Rosji wciąż się milczy. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
25
cze

20: 21
Skomentuj artykul

Rosjanie mieszają w zeznaniach i chcą zezłomować Tupolewa

Do czego doprowadza bierność wobec Rosjan i wmawianie nam, że chodzi o nową twarz polityki zagranicznej, która oznacza zrozumienie dla interesów naszego potężnego sąsiada? Do tego, że na naszych oczach szykuje się niszczenie dowodów – tych, które w ogóle mieliśmy szansę przejąć. Rosjanie bowiem chcą przetopić Tupolewa na „surówkę”, a zeznania kontrolerów wierzy lotów lotniska pod Smoleńskiem są niespójne (być może wciąż są zmieniane).

Dla śledztwa dowody rzeczowe i przesłuchania świadków katastrofy, a także wszystkich tych, którzy hipotetycznie mogli mieć wpływ na losy tragicznego wypadku, są fundamentalne. Bez tego nie będzie można nawet przeprowadzić procedur wyjaśniających i wielu działań polegających na odtworzeniu momentu wypadku i całego przebiegu katastrofy, co być może doprowadziłoby określone osoby na salę sądową. Jest skandalem, że polski rząd biernie się przygląda, jak łamane są międzynarodowe standardy.

Rosjanie od kilku tygodni próbują przejąć wrak samolotu - liczą, że ich bezczelność zostanie ciepło przyjęta przez polskie władze. Do czego miałby przydać nam się bezwartościowy wrak, skoro komisja MAK jasno określiła przyczyny wypadku, jako niezależne od działań osób trzecich? Najprawdopodobniej rosyjskie służby specjalne i tak ingerowały w dowody rzeczowe – zniknął kadłub, zniknęły telefony satelitarne, a prywatne telefony ofiar były długo w posiadaniu Rosjan. To, co można było ukryć bez niszczenia całej konstrukcji samolotu za pewne zostało już zrobione. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
22
cze

11: 58
Skomentuj artykul

Blog jest spamowany, komentowanie dostępne tylko dla zarejestrowanych

Z przykrością muszę poinformować was, że komentowanie wpisów od tej pory będzie wymagało zalogowania – do odwołania. Blog jest spamowany, muszę zainstalować nowe filtry i być może system autoryzacji użytkowników odporny na roboty. Chwilowo najlepszym rozwiązaniem będzie wyłączenie komentarzy dla gości.

Przepraszam za uniedogodnienia.

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
20
cze

18: 38
Skomentuj artykul

Jak zabijają rosyjskie i polskie służby specjalne

Przy okazji wydarzeń związanych z Katastrofą pod Smoleńskiem należy przypomnieć sylwetkę Marka Karpia, dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich, który został zamordowany w 2004r. najprawdopodobniej przez agentów wywiadu – nie wiadomo czy rosyjskiego czy polskiego. W każdym bądź razie sprawa ma charakter dwustronny – polscy i rosyjscy „partnerzy” spotykali się niedaleko Hajnówki, w tajnym ośrodku GRU. Niejawne rozmowy prowadzone przez rosyjski wywiad, polską prokuraturę oraz przedstawicieli przemysłu paliwowego stały się zagrożone w momencie, gdy Marek Karp w wyniku prowadzonych badań o charakterze naukowym natknął się na ośrodek wywiadowczy GRU po stronie białoruskiej, niedaleko granicy z Polską.

Marek Karp – przynajmniej teoretycznie – zajmował się tak zwanym białym wywiadem, czyli działaniami śledczymi, które prowadzi się na podstawie oficjalnie dostępnych informacji. Tego rodzaju prace można wykonywać w celach naukowych lub hobbystycznych. Nie jest także wykluczone, że Marek Karp mógł od pewnego momentu pracować dla polskich służb specjalnych, a przynajmniej tej ich części, która starała się być niezależna od WSI i wpływów rosyjskiej agentury. Nie trzeba dodawać, że postacią numer jeden (przynajmniej jeśli chodzi o media) w antysowieckim (nie mylić z antyrosyjskim w znaczeniu jakichś tam narodowych sporów) kontrwywiadzie był Zbigniew Wasserman, po którego śmierci wiele agenturalnych środowisk odetchnęło z ulgą. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
20
cze

15: 44
Skomentuj artykul

Dziennikarze, piszcie, że wypadki samolotów się zdarzają

Moim zdaniem w ciągu ostatnich 70 dni (tyle, ile minęło od wypadku w Smoleńsku) mieliśmy wysyp informacji o wypadkach lotniczych. Nie ma tygodnia bez nowych artykułów na ten temat – przekaz ma być jasny, wszędzie, gdzie okiem sięgnąć coś się dzieje w samolotami. Choć rzecz jasna nie są to tak strategiczne loty jak śmiertelna wyprawa polskiego samolotu do Smoleńska.

Nie pracuję w żadnym dzienniku, więc nie wiem czy artykuły te mają charakter marketingowy, czy są pisane na zlecenie i mają wywołać określone wrażenie na Czytelniku. Zakładam jedno i drugie – dlaczego miałbym odrzucać teorię, że nie są to teksty niezależne? Nie mam powodu. Tak samo nie odrzucam teorii, że na wypadkach samolotów koncentruje się ostatnimi czasy uwaga internautów dzięki czemu zarabiają reklamodawcy. W jednym i drugim przypadku, komuś na tym zależy. Proste reguły tego ordynarnego świata.

Aby zorientować się w sytuacji użyłem wyszukiwarki Google. Na pierwszy ogień poszła Gazeta Wyborcza (domena gazeta.pl), która jak powszechnie wiadomo krytykom tego portalu specjalizuje się manipulowaniu informacją – czyli w dezinformacji. Jakby ktoś  się mnie czepiał napisałem swego czasu na ten temat pewien artykuł, więc mam dowód czarno na białym. Zakładam jednak, że ten Blog nie jest aż tak poczytny, więc śpię spokojnie.

Skonstruowanie zapytania do Google’a, które odpowiada na pytanie „czy od 10 kwietnia mamy do czynienia ze znaczącym wzrostem nowych artykułów dotyczących wypadków lotniczych” być może nie jest w ogóle realne. Możemy się posiłkować prostymi metodami oraz własną intuicją. Stworzyłem więc proste zapytanie i wrzuciłem w wyszukiwarkę: Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
15
cze

22: 16
Skomentuj artykul

16 sekund nagrań czarnych skrzynek brakuje. Miller koryguje w pośpiechu….

16 sekund brakowało w pierwszym nagraniu z czarnych skrzynek tupolewa, które przekazali Rosjanie. Polscy prokuratorzy podejrzewali nawet, że strona rosyjska mogła manipulować nagraniami. Wpadli na to porównując stenogram rozmów z nagraniem audio z kokpitu Tu-154.

Według RMF FM, to właśnie po te 16 sekund poleciał pilnie do Moskwy w zeszłym tygodniu minister Jerzy Miller. Ich brak wykryli polscy eksperci, którzy odsłuchiwali nagrania i porównywali je ze stenogramem rozmów.

Właśnie wtedy śledczy prowadzący polskie śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy Tu-154 koło Smoleńska zaczęli podejrzewać, że Rosjanie mogli przemontować nagranie. Pachniało wielkim skandalem. Ale zaalarmowany Jerzy Miller skontaktował się z szefową Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
11
cze

14: 55
Skomentuj artykul

Czy Komorowski zyskuje elektorat negatywny przez Smoleńsk?

Uważam, że w przypadku Jarosława Kaczyńskiego są dwa główne źródła pozyskania nowych wyborców. Pierwszy, to elektorat niezdecydowany a drugi – niedoszli wyborcy Komorowskiego, którzy przeszli na strone jego kontrakdydata po wydarzeniach katastrofy pod Smoleńskiem, sfrustrowani stylem prowadzenia śledztwa w sprawie wypadku z 10 kwietnia, za które odpowiada polityczne zaplecze marszałka sejmu.

W ten sposób rysuje się zaskakująca sytuacja na scenie politycznej – kandydat koalicji rządzącej, której do tej pory ufała więcej jak połowa polskiego społeczeństwa ma silny elektorat negatywny, który bezlitośnie punktuje jego wpadki w kampanii wyborczej, a sztab kandydata PO psuje wszystko, co tylko można zepsuć. Do tej pory to bracia Kaczyńscy byli akatowani przez osoby niezadowolone z ich uczestnictwa w życiu publicznym. Obecniet to Bronek „Error’ Komorowski, któremu żona podstawia pod nos zupę, a sztabowcy w ostatniej chwili podsuwają notki z Wikipedii, żeby się douczył czym jest rada, którą premier Tusk polecił na prędce powołać, staje się w wielu kręgach osobą znienawidzoną

Obydwie wyżej wymienione grupy – niezdecydowanych i niechętnych Komorowskiemu – nalezą do wspólnego zbioru osób o tak zwanych poglądach utajonych. Żelazny elektorat Kaczyńskiego i beton partyjny, który będzie popierał marszałka sejmu nie zmienią zdania. Ale fluktuacje w zbiorze „poglądów utajonych” mogą mieć nie mniejszą siłę oddziaływania niż obóz niezcedydowany, który do ostatniej chwili czeka z wrzuceniem kartki do urny wyborczej.

Czytaj więcej..

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
8
cze

13: 10
Skomentuj artykul

Żołnierze OMON oskarżeni o kradzież karty Przewoźnika. Rosja protestuje. Rząd się kaja

OMON to czołowa jednostka specjalna rosyjskiej milicji, która pełni zadania operacyjne wymagające szczególnych umiejętności potocznie nazywana Czarnymi Beretami. Umiejętności i ranga żołnierzy OMONu robią wrażenie – nie łatwo dostać się do tej elitarnej formacji. W końcowej części testów sprawdzających kandydat na członka OMON przechodzi sprawdzian z walki wręcz z kilkoma przeciwnikami.

Wyposażenie żołnierzy OMONu jest adekwatne do zadań powierzonych jednostce: karabiny szturmowe, pistolety maszynowe, granatniki, śmigłowce bojowe, etc. Jedną z naczelnych zasad polityki kadrowej tej formacji jest żelazne podporządkowanie się rozkazom, które należy bez zastanowienia wykonać. Wszystko to budzi ogromny respekt.

Powiedzmy sobie szczerze – żołnierze OMON nie pojawiają się w przypadkowych akcjach, nie są standardowo przydzielani do każdego zdarzenia o charakterze prewencyjnym. Moim zdaniem jest trochę zaskakujące, że pojawili się w Smoleńsku już w pierwszym dniu po wypadku. A może stawili się na miejscu akcji już kilkanaście minut po katastrofie polskiego samolotu? Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
9
cze

00: 13
Skomentuj artykul

Co się stało z kontrolerami lotów?

Chyba tylko kompletnie krótkowzroczni ludzie oceniający postępy śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem nie zauważają, że toczy się ono w żółwim tempie. Dlaczego tak się dzieje? Tak wygląda rosyjska koncepcja dojścia do prawdy. Mam nadzieję, że zwolennicy polsko-rosyjskiego pojednania nie są rozczarowani – historia Europy wschodniej pokazuje, że Rosjanie mają do perfekcji przećwiczoną grę wodzenia za nos każdego petenta.

Tego rodzaju technikę stosowano w czasach głębokiego stalinizmu. Dzięki spowalnianiu tempa śledztwa oraz płonnym obietnicom doprowadzano do tego, że więźniowie w nadziei na korzystne wyroki z ufnością czekali po kilka lat w celi licząc, że za moment usłyszą wyrok uniewinniający (co nigdy nie nastąpiło). Celem było zmęczenie psychiczne człowieka, ale też chłodna kalkulacja. Tym razem jest podobnie – naiwny polski rząd dał się nabrać, że Rosjanie pomogą nam wyjaśnić wszystkie znaki zapytania i pomogą polskim prokuratorom w przeprowadzeniu niezbędnych czynności.

Metoda jest skuteczna i wynika z zimnego wyrachowania – celem jest zyskanie na czasie oraz zmylenie międzynarodowej opinii publicznej. Deklaracje rosyjskich prokuratorów słyszeli dzięki Gazecie Wyborczej wszyscy Polacy i prawdopodobnie spory kawałek cywilizowanego świata. Rosjanie upozorowali swój wizerunek - wykreowali się na dobrego wujka, który nawet jeśli nie jest w to w jego interesie – pomoże. Wszyscy „gęgacze”, że Władymir Putin chce nas wyprowadzić w pole zostali wyklęci, jako skrajnie prawicowe oszołomy, które wszędzie szukają spisków i nie są w stanie zapomnieć o ranach z przeszłości. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
9
cze

00: 54
Skomentuj artykul

Czy wybory prezydenckie mogą być unieważnione jeśli wygra Kaczyński?

Nie sposób trzymać mojego bloga z daleka od spraw polityki – nawet nie będę pisał, że tak bym chciał. Smoleńsk jest umoczony w politykę, aż po czubki drzew, które ścinał polski samolot na moment przed katastrofą. Mój blog jest między innymi wyrazem niechęci wobec rządu, który w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem zachował się serwilistycznie wobec Moskwy. Teraz Bronisław Komorowski zbiera za to mocne cięgi – nie ukrywajmy, sama powódź nie zatrzymałaby jego prezydentury.

Polacy zdają sobie sprawę, że nawet jeśli koncepcja zamachu jest mocno naciągana, to w przypadku jakichś prób opóźniania polskiej delegacji, żeby tylko nie dotarła do Katynia na czas, Rosjanie zrobią wszystko, żeby zatuszować najdrobniejszy nawet ślad. Na dodatek o takim opóźnianiu mogła wiedzieć strona polska – dla polskich urzędników wykrycie takiego układu oznaczałoby wieloletnie więzienie. Skala kompromitacji polskiego rządu na arenie europejskiej trudna jest nawet do oceny.

Wielu ludzi wcale nie chce wybrać Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta dlatego, że podoba im się jego osoba, wizerunek czy wizja Polski. Ludzie są wzburzeni, że tylko brat prezydenta wydaje się być mężem stanu, który nie boi się powiedzieć: Polska prokuratura ma święte prawo zbadać okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem i poprowadzić niezależne śledztwo. W narodzie panuje coraz większy strach przed tym, co będzie, jeśli nie zaczniemy podejmować autonomicznych decyzji. Jest to obawa większa od rzekomej wojny, na którą zdaniem Dolanda Tuska narażamy się zadając pytanie, jaka była przyczyna śmierci 96 wysokich rangą urzędników państwowych. Dla Polaków takie postawienie sprawy jest kuriozalne i właśnie dają mu wyraz w sondażach. Kaczyński przegrywa już tylko kilkoma punktami. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
9
cze

12: 08
Skomentuj artykul

Rosjanie chcą przesłuchać polskich świadków

Przyczyny wypadku rosyjskiego samolotu tu-154M, w którym zginęli premier Rosji Władymir Putin wraz z prezydentem Miedwiediewem i setką wysokich rangą urzędników państwowych wciąż pozostają niewyjaśnione. Strona polska podała, że przyczyną wypadku był błąd pilota i fatalne warunki pogodowe. Polacy wykluczyli zamach i błąd wieży kontroli lotów. Rosjanie nie zgadzają się z proponowaną przez stronę polską wersją wydarzeń, zamykają placówki dyplomatyczne i pod groźbą użycia „innych środków perswazji” żądają do polskiej prokuratury wydania w przeciągu 48 zgody na przesłuchanie wszystkich możliwych świadków katastrofy….

Wróć. Oczywiście nie było takiego wypadku, Putin i Miedwiediew żyją, natomiast strona polska nie może doprosić się o przesłuchanie świadków wypadku, w którym zginął polski prezydent Lech Kaczyński, ministrowie, posłowie i znane osobistości życia publicznego – na przykład przesłuchania kontrolerów lotu nadzorujących ruch lotniczy na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj.

Tymczasem to Rosjanie zwrócili się do polskiej prokuratury o zgodę na przesłuchanie świadków, którzy mogą odpowiadać za organizowanie wylotu polskiej delegacji do Smoleńska… Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że Rosja zapomniała, gdzie są granice obydwu państw. Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
9
cze

12: 50
Skomentuj artykul

Blog tu154.eu w Salonie24.pl!

Rozpoczynam publikowanie swoich wpisów na forum politycznych blogerów Salonu24.pl. Salon ma plusy i ma minusy – ważne, aby plusy nie przesłoniły nam minusów… Nie, tak mówił a propos wypraw zagranicznych jeden z działaczy PRL w filmie Stanisława Bareji – „Miś”.  Oczywiście na forum Salonu24.pl moje wpisy zostaną skonfrontowane z szerszą publicznością – to będzie duży plus i pewien punkt odniesienia dla autora niniejszego bloga.

Wasz ulubiony Blog na temat Katastrofy pod Smoleńskiem znajdziecie pod tym adresem: tu154eu.salon24.pl

Będę tam umieszczał wpisy z bloga, ale także pokuszę się o specjalne, unikatowe wpisy. Postaram się nie złamać tematyki i nie uciekać w szeroko pojętą politykę. Zapraszam!

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com
11
cze

01: 17
Skomentuj artykul

Rosyjscy kontrolerzy lotów byli pijani?

Problem alkoholu w Rosji jest znaczący. Rosjanie piją zdecydowanie za dużo alkoholu – jest to w ich przypadku choroba narodowa. W kraju, którego obywatele spożywają nadmierne jego ilości przekłada się to na duże spożycie w miejscu pracy – szczególnie dotknięta jest tym robotnicza część społeczeństwa: pracownicy fizyczni, kolejarze, urzędnicy niższego szczebla administracji publicznej, wojskowi , itp. W tego rodzaju branżach jest mała kontrola zwierzchników, przymykanie oka na zjawisko, którego rzekomo nie da się wyplenić, a także pogląd, że dobry pracownik lubi wypić. Zjawisko iście patologiczne. Polska także ma w tej materii niemałe osiągnięcia.

Przyjrzymy się wieży kontroli lotów Smoleńsk-Siewiernyj: jest to zwykły barak, chyba już go widzieliście na zdjęciach. Idealne miejsce by się napić gorzkiej żołądkowej – pewnie jest tam dość nudno, a sama obsługa naziemna nie należy do elity wsparcia naziemnego lotniska (to moje podejrzenia) Czytaj wiecej…Read more

Podziel się artykułem:
  • Wykop
  • Facebook
  • Twitter
  • Grono.net
  • Blip
  • LinkedIn
  • Śledzik
  • Blogger.com